Jakiś czas temu, zamieściłem ogłoszenie na facebookowej "Kołobrzeskiej Grupie Recyklingowej", że z przyjemnościę zaopiekuję się niepotrzebnymi nikomu aparatami analogowymi. Po kilku dniach odezwała się do mnie Pani Monika, która sprezentowała mi aparat należący kiedyś do jej ojca. W ten oto sposób trafiła do mnie Minolta SRT200, piękna mechaniczna lustrzanka 35mm, wraz z dwoma obiektywami: 58mm/1.4 oraz 35/2.8, telekonwerterem x3 i lampą błyskową. Całość zapakowana była w piękną skórzaną torbę wraz z kompletem instukcji.
Minolta SRT200 z zapiętym 58/1.4
Zofia dzierży Minolnę z zapiętym 35/2.8
Jak tylko sprawdziłem czy wszystko funkcjonuje jak należy, w Minolcie wylądował film. Do pierwszych zdjęć użyłem filmu PolypanF. Jest to bardzo tani, sprzedawany w 90 metrowych rolkach film kinematograficzny o czyłości 50 ISO. Zapraszam na prezentację pierwszych zdjęć wykonanych nową zabawką.
Piękne i jak wszystkie ... klimatyczne również.
OdpowiedzUsuńAparat Minolta też w wyglądzie uroczy.
A zdjecia, wykonane ta zabaweczką w prezencie dla Pani Marty o cudnym sercu.... też mam nadzieję zobaczymy.
Extra!
OdpowiedzUsuńswietne foty , daje rade nowy nabytek !!!
OdpowiedzUsuńSuper Foty
OdpowiedzUsuńPiękna konstrukcja, fajny sprzęt kiedyś robili - swoją drogą 90 m rolka to jest coś ;)
OdpowiedzUsuń