Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graflex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graflex. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 października 2010

Sleeping Beauty

Spiąca Zofia ustrzelona z Graflexa na Adoxie 25. Czas naświetlania 2 sekundy.

Sleeping Beauty

środa, 15 września 2010

Magia dużego obrazka

Marzenia trzeba realizować, o tym wie każdy. I mnie, właśnie udało się jedno z marzeń zrealizować. Kupiłem sobie aparat wielkoformatowy. Przepiękny około sześćdziesięcioletni Graflex Crown Graphic. Parę ładnych lat temu, kiedy fotografia cyfrowa kojarzyła się (i była) z czymś kiepskim, naturalną drogą ewolucji fotograficznej, była zmiana zmiana negatywu (tudzież slajdu) na coraz większy format. I ja na tej drodze doszedłem z małego obrazka, do średniego formatu (6x4,5cm), a potem dopadła mnie cyfrowa rewolucja i mokra fotografia odeszła w zapomnienie. Na szczęście nie pozbyłem się analogowego sprzętu i  kilka lat przeleżał on w zapomnieniu. Jakiś czas temu zatęskniłem za zapachem utrwalacza i odkurzyłem swoją Mamiyę 645, a ona obudziła we mnie zapomniane w dobie megapikseli marzenie o dużym formacie. A oto jak to marzenie zrealizowałem:

Mój piękny Graflex Crown Graphic na polu w Smołdzińskim lesie. 13.09.2010r godz 6 rano.

Co mi daje taki aparat? Negatyw prawie 16 razy większy niż matryca w moim Nikonie D700. Fantastyczne przejścia tonalne miedzy światłami, a cieniami. Możliwość zmiany płaszczyzny ostrości, czyli każdy obietkyw jest obiektywem typu tilt/shift. A przede wszystkim daje mi wielką frajdę. Poniżej pierwsze foty zrobione moją nową zabawką.

Absolutnie pierwsze zdjęcie wykonane nowym aparatem. Zrobionie o godzinie 22 koło mojego domu. Czas naświetlania 12 minut!!!

Kilkunastometrowy dinozaur w Jurasic Parku w Łebie.

Aby pokazać jaką rozdzielczość niesie duży format, oto wycinek poprzedniego zdjęcia.

Wschód słońca na polu w Smołdzińskim lesie.

Pokryta rosą pajęczyna na płocie widocznym na powyższej focie.

A to widok na drugą stronę pola.